Komisja Europejska przyjęła akt ustalający nową opłatę manipulacyjną w wysokości 2 euro za pozycję towarową. To osobna należność od cła 3 euro, które obowiązuje od lipca 2026 r. Przy zakupach z Chin warto więc rozdzielić trzy pytania: co już działa, kiedy ruszy nowa opłata i czy podana kwota dotyczy całej paczki.
Sprawdziliśmy komunikat Ministerstwa Finansów z 23 września oraz dokument Komisji z 21 września. Poniżej stan informacji na 24 września 2026 r. Przepisy dotyczą importu spoza UE, nie tylko chińskich sklepów.
Nowy kodeks celny wszedł w życie. Czy wszystko zmienia się od razu?
Według Ministerstwa Finansów nowy Unijny Kodeks Celny wszedł w życie 20 września 2026 r. Większość jego przepisów zacznie jednak być stosowana dopiero po 12 miesiącach od publikacji. Część regulacji działa wcześniej, m.in. po to, by przygotować nowe instytucje i systemy celne.
Samo wejście kodeksu w życie nie oznacza zatem, że od tego dnia każda przesyłka ma identyczną nową dopłatę. Poszczególne rozwiązania mają własne terminy.
Cło 3 euro już obowiązuje. Jak liczy się koszt paczki?
Od 1 lipca 2026 r. działa tymczasowe cło 3 euro dotyczące drobnych przesyłek z zakupami spoza UE. Komisja Europejska wyjaśnia, że liczy się klasyfikacja taryfowa towarów. Liczba kupionych sztuk sama w sobie nie przesądza o wysokości należności.
| Zawartość jednej przesyłki | Kategorie taryfowe w przykładzie | Samo cło |
|---|---|---|
| 5 T-shirtów tej samej klasyfikacji | 1 | 3 euro |
| 3 T-shirty tej samej klasyfikacji i zegarek | 2 | 6 euro |
To uproszczone przykłady Komisji dla przesyłek objętych tym mechanizmem. Towary w jednej pozycji muszą mieć wspólną klasyfikację i opis, a gdy wymagają tego dane zgłoszenia, także pochodzenie. Tabela nie pokazuje VAT, dostawy ani innych opłat. „Jedna paczka” nie musi oznaczać „3 euro za wszystko”.
Wytyczne Komisji dotyczące cła 3 euro opisują sprzedaż na odległość w przesyłkach o wartości nieprzekraczającej 150 euro. Przy ustalaniu tego progu znaczenie ma wartość samych towarów; odrębnie wykazane koszty transportu i ubezpieczenia są z niej wyłączane. Istnieją też szczególne zasady, m.in. dla preferencji celnych. Nie traktuj więc tabeli jako uniwersalnego cennika każdego importu.
Nowa opłata 2 euro: kwota jest w dokumencie, termin wymaga uwagi
W art. 1 aktu delegowanego Komisji C(2026) 6694 final z 21 września zapisano 2 euro za pozycję towarową, określoną w angielskim tekście jako per item. Opłata ma pokrywać koszty obsługi i nadzoru celnego nad towarami sprzedawanymi na odległość. Uzasadnienie obejmuje również taką sprzedaż o wartości powyżej 150 euro.
Przyjęcie aktu przez Komisję nie oznacza rozpoczęcia poboru opłaty tego samego dnia. Art. 2 wiąże stosowanie z dziesiątym dniem po jego wejściu w życie, które ma nastąpić w dniu publikacji w Dzienniku Urzędowym UE. Udostępniona kopia zawiera jeszcze miejsce na wpisanie daty.
W sprawdzonych źródłach na 24 września nie potwierdziliśmy publikacji tego aktu z ostateczną datą stosowania. Dlatego nie przedstawiamy nowej opłaty jako już pobieranej. Ogólny harmonogram reformy Komisji wskazuje jej wprowadzenie do 1 listopada 2026 r.; konkretny termin trzeba odczytać z opublikowanego aktu.
Czy zamówienie z Temu lub AliExpress będzie droższe o 5 euro?
Nie można dopisać każdemu koszykowi stałych 5 euro. Cło i nowa opłata mają odrębne podstawy, a liczba pozycji w rozliczeniu nie musi odpowiadać liczbie paczek. Znaczenie mają też sposób importu i warunki konkretnej oferty.
Sprawdź przede wszystkim, gdzie znajduje się towar w chwili sprzedaży. Wytyczne Komisji rozróżniają sprzedaż towarów znajdujących się poza obszarem celnym UE od dostaw towarów wcześniej dopuszczonych do swobodnego obrotu w Unii. Sama nazwa platformy nie rozstrzyga, który przypadek dotyczy Twojego zakupu.
Osobną sprawą jest cena dla klienta. Z przepisów nie wynika, że sprzedawca musi podnieść ją dokładnie o wskazaną należność. Może uwzględnić koszt w cenie produktu lub rozliczeniu zamówienia. Nie doliczaj drugi raz opłaty, którą zawiera już kwota do zapłaty.
Dlaczego mała kwota ma znaczenie przy tanich zakupach?
Załóżmy, że towary kosztują 30 euro, a dla tej przesyłki samo cło wynosi 6 euro. Wówczas 6 ÷ 30 × 100% = 20% wartości towarów. Przy towarach za 120 euro ta sama kwota odpowiada 5%.
To nasze porównanie proporcji, nie prognoza podwyżki ani pełny rachunek importowy. Pomija VAT, dostawę i przyszłą opłatę manipulacyjną. Pokazuje jednak, dlaczego przy drobiazgu za kilka euro warto porównać końcową cenę z ofertą dostępną w Polsce.
Co sprawdzić przed kliknięciem „kupuję”?
- Pełną kwotę. Porównaj cenę po rabatach z dostawą i wszystkimi wskazanymi podatkami oraz opłatami. Zapisz podsumowanie zamówienia.
- Miejsce wysyłki i warunki importu. Jeśli opis jest niejasny, poproś sprzedawcę o potwierdzenie, co obejmuje płatność i czy przewiduje dopłatę przy doręczeniu.
- Sposób rozliczenia kilku produktów. Nie zakładaj, że wspólny koszyk oznacza jedną przesyłkę i jedną należność.
- Koszt ewentualnego zwrotu. Sprawdź adres zwrotu i to, kto płaci za odesłanie. Uwzględnij ten wydatek w porównaniu ofert.
Nie kupuj dodatkowych rzeczy tylko po to, by „rozłożyć opłatę” na więcej produktów. Zacznij od listy potrzeb i limitu wydatków. Więcej sposobów na takie porównanie znajdziesz w naszym poradniku jak oszczędzać na codziennych zakupach.
Źródła sprawdzono 24.09.2026. Przed zakupem zweryfikuj aktualne warunki konkretnej oferty. Ilustracja została wygenerowana przez AI; nie przedstawia rzeczywistej przesyłki ani dokumentu celnego.






