To kolejność zakupu mieszkania albo domu, nie wniosek kredytowy. Wniosek, dokumenty i wkład są w przygotowaniu wniosku hipotecznego.
Etapy, zanim pójdziesz do notariusza
- Budżet na całość, nie na cenę z ogłoszenia. Do ceny dochodzą taksa, podatki albo VAT, wpisy, pośrednik, remont i kilka miesięcy rezerwy.
- Decyzja: rynek wtórny czy deweloper. Inny podatek, inna umowa, inny stan lokalu.
- Oględziny i stan prawny: księga wieczysta, zadłużenie, kto mieszka, czy jest zgoda wspólnoty na to, co planujesz.
- Umowa rezerwacyjna albo przedwstępna. Terminy i zadatek zapisujesz, zanim przelejesz większe pieniądze.
- Akt i wydanie kluczy. Potem media, ubezpieczenie, ewentualny remont.
Koszty obok ceny
Nie podajemy tu stawek na wrzesień 2026, bo taksa i podatki trzeba sprawdzić w dniu transakcji. Na kartce zostaw osobne linie:
- taksa notarialna i wypisy,
- wpis hipoteki i własności do księgi,
- PCC albo VAT, zależnie od rynku,
- prowizja pośrednika, jeśli jest umowa,
- przegląd techniczny, wycena, ubezpieczenie,
- remont i wprowadzka,
- 3 miesiące kosztów utrzymania po odbiorze.
Kalkulator procentu składanego liczy oszczędność, nie koszt aktu. Do poduszki po zakupie: fundusz awaryjny.
Dokumenty, które oglądasz przy lokalu
Księga wieczysta, numer działki, metraż z dokumentu, nie z ogłoszenia, zaświadczenia o braku zaległości we wspólnocie albo spółdzielni. Przy deweloperze: prospekt, terminy odbioru, zabezpieczenie wpłat. Tego nie zastąpi „zdolność wyliczona w banku”.
Gdy bez kredytu nie kupisz, najpierw wkład i dokumenty dochodu, potem oglądanie 15 mieszkań. Inaczej licytujesz coś, czego bank nie puści.






