Wyjście z długów: lawina, śnieżka i kiedy prosić o pomoc

Osoba wspinająca się po schodach utworzonych z kart kredytowych, symbolizująca postęp w spłacie długów. W tle znajduje się waga balansująca stos monet i worek długu, nawiązująca do odzyskiwania kontroli nad finansami.

Najpierw spis, potem kolejność spłaty, na końcu nowy produkt. Konsolidacja i dodatkowa pożyczka potrafią wydłużyć dług. Ten tekst nie jest poradą prawną ani bankową.

Przykład miesiąca z trzema ratami

Przykład. Wpływ 5 400 zł. Czynsz i jedzenie 3 200 zł. Zostaje 2 200 zł. Raty: karta 400 zł (saldo 6 000 zł, droższe odsetki), pożyczka 350 zł (saldo 4 000 zł), rata w sklepie 250 zł (saldo 1 500 zł). Razem 1 000 zł rat. Luz 1 200 zł. Z tego 800 zł idzie w nadpłatę, 400 zł zostaje jako bufor. Bez bufora pierwsza awaria wraca na kartę.

Lawina albo śnieżka

LawinaŚnieżka
Kolejnośćnajpierw najwyższa stopa (tu karta)najpierw najmniejsze saldo (tu rata w sklepie)
Co zyskujeszzwykle mniej odsetekszybciej znika jedna rata
Ryzykodłużej widać efektkarta z wysokim procentem żyje dłużej

Nie myl nazw. Śnieżka to najmniejszy dług, nie najwyższe oprocentowanie. Minimum na pozostałych ratach zostawiasz, żeby nie dostać wezwania.

Gdy rata nie wchodzi

Napisz do wierzyciela, zanim minie termin. Cisza psuje BIK i zamyka rozmowę. Konsolidacja jest narzędziem, nie nagrodą. Porównanie z refinansowaniem: konsolidacja a refinansowanie. Nowa pożyczka „na spłatę starych” bez spisanych stóp to zwykle droższy stos.

Oficjalne drogi, gdy sam nie dajesz rady: miejski lub powiatowy rzecznik konsumentów, Rzecznik Finansowy, w ostateczności upadłość konsumencka w sądzie. To nie są skróty do kasowania długu z dnia na dzień. Firmy „oddłużeniowe” biorą prowizję i nie zwalniają z umowy.

Czego nie robić

  • Nie chowaj raty w „stałych”, bo znika skala problemu. Budżet jest w instrukcji miesiąca.
  • Nie spłacaj karty inną kartą.
  • Nie licz, że inflacja „zje” ratę, jeśli oprocentowanie jest zmienne.