Budżet w parze: jak podzielić wydatki przy różnych dochodach

Rodzina w radosnym momencie: uśmiechający się ojciec trzymający dwójkę dzieci, jedno na ramionach, na tle ogrodu z białym płotem.

Ten tekst jest o budżecie we dwoje, nie o samotnym spisie wydatków. Gdy dochody są różne, „po równo” i „każdy swoje” dają inny wynik. Ogólny miesięczny budżet opisujemy osobno, w instrukcji budżetu.

Przykład: różne pensje, te same rachunki

Przykład, nie wzór dla każdego. Anna przynosi 6 200 zł na rękę, Piotr 4 100 zł. Razem 10 300 zł. Stałe koszty mieszkania, jedzenia i dojazdów biorą 7 800 zł. Zostaje 2 500 zł.

Sposób podziałuAnnaPiotrCo z tego wynika
Po równo ze wspólnej puli5 150 zł do puli5 150 zł do puliPiotr oddaje więcej, niż zarabia. Tego nie da się utrzymać.
Proporcjonalnie do dochoduok. 4 700 zł na koszty (60%)ok. 3 100 zł na koszty (40%)Oboje zostaje ok. 24% pensji. Łatwiej to utrzymać.
Wspólne rachunki + własne resztkipołowa czynszu i mediów, reszta u siebieto samoDziała, gdy stałe koszty są jasno spisane. Przy dużej różnicy pensji jedna osoba dusi się na czynszu.

Liczby zaokrąglone. Wasze pensje i czynsz podstawcie same. Chodzi o to, żeby zobaczyć mechanizm, nie gotowy przepis.

Trzy warianty, które warto przeliczyć

  • Jedno wspólne konto na wszystko. Proste, ale gubi, kto ile dokłada.
  • Konto na rachunki plus dwa prywatne. Trzeba ustalić, co jest „rachunkiem”, a co zachcianką.
  • Proporcja do dochodu na koszty wspólne, reszta bez tłumaczenia. Mniej kłótni o kawę, więcej o to, co jest wspólne.

Co spisać przed rozmową

Wystarczy kartka albo arkusz. Kolumny: przychód Anny, przychód Piotra, koszt wspólny, koszt osobisty, oszczędność, rata. Nie potrzebujecie aplikacji, żeby zobaczyć dziurę. Aplikacja pomaga potem, przy powtarzaniu tego samego w kolejnym miesiącu.

Na oszczędność i poduszkę zostawcie osobną linię, zanim podzielicie resztę. Inaczej „zostanie, to odłożymy” nie zostawia nic. Jak liczyć poduszkę: fundusz awaryjny.

Czego tu nie ma

Nie ma uniwersalnego podziału 50/50. Nie ma też obietnicy, że budżet kończy kłótnie. Kończy zgadywanie, kto za co płaci. Jeśli dochodzą alimenty, działalność albo kredyt, najpierw spiszcie raty, dopiero potem resztę.