Inflacja zjada siłę nabywczą. 10 000 zł po roku przy wzroście cen o 4% kupuje tyle, co ok. 9 615 zł na starcie. Nominalny procent na koncie tego nie pokazuje, dopóki nie odejmiesz inflacji. Źródło wskaźnika: GUS — wskaźniki cen. Stopa referencyjna: NBP — stopy procentowe.
Nominalnie i realnie
Przykład, nie prognoza. Wpłacasz 10 000 zł. Konto daje 5% w rok, wychodzi 10 500 zł. Inflacja w tym roku 4%. Siła nabywcza: 10 500 / 1,04 ≈ 10 096 zł. Realnie zostało ok. 1%, nie 5%. Wzór przybliżony: (1 + stopa) / (1 + inflacja) − 1.
Ten sam mechanizm w drugą stronę: rata kredytu ze zmienną stopą może urosnąć, gdy inflacja ciągnie stopy. „Kredyt się spłaca sam” nie działa przy nowej racie.
Policz nominalny wzrost oszczędności w kalkulatorze. Inflacji tam nie ma. Podstaw wynik do wzoru wyżej.
Co znosi inflację, a co tylko obiecuje
- Poduszka na koncie, z którego wypłacisz w tydzień. Realny wynik bywa bliski zera. Ma być dostępna, nie „bić inflację”. Fundusz awaryjny.
- Obligacje skarbowe indeksowane inflacją. Są reguły, opłaty i moment naliczenia. Czytaj list emisyjny, nie hasło z reklamy.
- Praca i stawka. Wyższa pensja bywa jedyną dźwignią, którą kontrolujesz w tym roku.
Złoto, mieszkanie na wynajem, akcje i krypto mogą urosnąć albo spaść mocniej niż ceny w sklepie. To nie jest „ochrona”, to ryzyko. Kolejność decyzji jest w inwestowaniu dla początkujących.
Czego nie robić z tego tekstu
Nie ma tu prognozy inflacji na 2027. Nie ma rekomendacji bitcoina ani obrazów. Jeśli ktoś obiecuje wynik powyżej inflacji bez ryzyka, to sprzedaż, nie opis mechanizmu.






